Słuchanie, Kazania William Marrion Branham-

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
S£UCHANIE, ROZPOZNANIE I
DZIA£ANIE NA S£OWIE BO¯YM
Hearing, Recognizing, Acting On The Word
Of God
60-0221
William Marrion Branham
Poselstwo, wyg³oszone przez brata Williama Marriona Branhama w niedzielê rano, dnia 21.
lutego 1960 w Kaplicy Branhama w Jeffersonville, IN, USA. Podjêto wszelkie wysi³ki, by
dok³adnie przenieœæ mówione Poselstwo z nagrañ na taœmach magnetofonowych do postaci
drukowanej. Podczas t³umaczenia i korekty korzystano równie¿ z najnowszej
wydrukowanej wersji oraz z nagrañ na CD w oryginalnym jêzyku angielskim. Niniejszym
zosta³o opublikowane w pe³nym brzmieniu.
Wydrukowanie tej ksi¹¿ki umo¿liwi³y dobrowolne ofiary wierz¹cych, którzy umi³owali
Jego S³awne Przyjœcie i to Poselstwo. Przet³umaczono i opublikowano w latach 2004 - 2005.
Wszelkie zamówienia nale¿y kierowaæ na adres:
MÓWIONE S£OWO
GUTY 74, 739 55 Smilovice, CZ
Komórka: + 420 775 225542
E-mail: w.krzok@volny.cz
ICQ: 318702578 SKYPE: wkrzok
2
MÓWIONE S£OWO
S³uchanie, rozpoznanie i dzia³anie
na S³owie Bo¿ym
1
Taœmy z tego nabo¿eñstwa dzisiaj do po³udnia nie s¹
przeznaczone do sprzeda¿y, s¹ tylko dla Koœcio³a czy dla niektórych,
poniewa¿ bêdê mówi³ o Nauce. Na nabo¿eñstwach poza zborem
wywo³uje to zamieszanie, bo z trudnoœci¹ dwaj z nas s¹ dok³adnie
tego samego zdania, lecz mimo wszystko powinniœmy byæ sercami
z³¹czeni razem. Lecz to – my tutaj w kaplicy, gdzie nagrywamy te
taœmy, zauwa¿ycie na… One s¹ tylko dla przyjació³, i tak dalej.
2
Pochylmy teraz nasze g³owy na chwilê w modlitwie. Ilu z was
pragnie byæ wspomnianych, kiedy macie teraz sk³onione g³owy?
WyraŸcie to podniesieniem rêki: „Panie, ja jestem dzisiaj w potrzebie
i potrzebujê Twojej ³aski” – o cokolwiek chodzi.
3
Nasz Niebiañski Ojcze, zbli¿amy siê teraz do Twego Tronu ³aski,
bo zostaliœmy zaproszeni, abyœmy to czynili. I by³o nam to
powiedziane przez Twego Syna, naszego Zbawiciela, ¿e jeœlibyœmy
Ciê poprosili o cokolwiek w Jego Imieniu, bêdzie nam to dane.
Dlatego Panie, wiedz¹c, ¿e ¿yjemy w cieniach Jego Przyjœcia, a teraz
stoimy w cieniu Jego ³aski, chcielibyœmy poprosiæ, Panie, ¿ebyœ Ty
sam wybra³ przez Ducha Œwiêtego te sprawy, o które powinniœmy
prosiæ. I odczuwamy dzisiaj rano, ¿e to nie by³oby sprzeczne z Twoim
S³owem czy z Twoj¹ wielk¹ sprawiedliwoœci¹, z Twoim
mi³osierdziem i ³ask¹ – gdybyœmy poprosili, to mielibyœmy dzisiaj
szczególne nawiedzenie Ducha Œwiêtego. On mo¿e przyjœæ pomiêdzy
nas i bêdzie rozpoznawa³ myœli naszych serc, objawi nam nasze s³abe
miejsca, uzdrowi nasze choroby i zawi¹¿e za³amane serca, i zbawi
zgubionych, i przygotuje ludzi na Swoje Przyjœcie. Panie, wys³uchaj
tej modlitwy.
4
Teraz bêdziemy czytaæ Twoje S³owo. I modlimy siê, Panie, by na
naszej lekcji szko³y niedzielnej dzisiaj do po³udnia – ¿ebyœ Ty wy³oni³
nam kontekst do czytanego S³owa i objawi³ Je naszym sercom.
Bowiem przychodzimy tu w jednym celu. Tym jedynym celem jest
poznaæ Ciebie lepiej. My, którzy jesteœmy chrzeœcijanami, we Wierze
pragniemy poznaæ Ciebie lepiej. Ci, którzy siê jeszcze nie stali
chrzeœcijanami, pragn¹ Ciebie poznaæ jako swego Zbawiciela. Ci,
którzy s¹ chorzy, pragn¹ Ciê poznaæ jako swego Lekarza. I modlimy
siê, ¿eby nikt nie wyszed³ z tego budynku pró¿ny, lecz aby ka¿da
proœba spe³ni³a siê co do litery, ¿eby zosta³o zaspokojone ka¿de
pragnienie, ¿eby wszyscy byli pe³ni radoœci i wyszli z tego budynku
mówi¹c, jak ci, którzy wyszli z Emaus: „Czy nasze serca nie pa³a³y w
S£UCHANIE, ROZPOZNANIE I DZIA£ANIE NA S£OWIE BO¯YM
3
nas, kiedy On mówi³ do nas w drodze?” Bo prosimy o to w Imieniu
Jezusa. Amen.
5
Teraz do was, którzy pragniecie otworzyæ swoj¹ Ksiêgê.
Stwierdzi³em, ¿e zazwyczaj na nabo¿eñstwach ewangelizacyjnych
dwadzieœcia lub trzydzieœci minut g³oszenia duchowego poselstwa
wywiera najlepszy wp³yw, a potem trzeba zrobiæ wezwanie do
o³tarza. Lecz teraz mamy lekcjê szko³y niedzielnej i nie chcê tego
robiæ w ten sposób dzisiaj rano. Odczuwam raczej prowadzenie, by
skorzystaæ nale¿ycie z mego czasu i g³osiæ na podstawie S³owa.
6
Otó¿, je¿eli ktoœ czuje siê nieprzyjemnie, jest mu za ch³odno, to
musisz zrobiæ tylko jedno: Mój brat, gospodarz (domownik), jest tam
w tylnej czêœci kaplicy; podnieœ tylko swoj¹ rêkê ot tak, tam do ty³u
– do niego, a on wyreguluje ogrzewanie. Pragniemy, ¿eby wam by³o
wygodnie i ¿ebyœcie siê czuli naprawdê dobrze. S³uchajcie wiêc
S³owa, ufamy bowiem, ¿e Duch Œwiêty bêdzie nas naucza³ S³owa
Bo¿ego. Czy wszyscy s³yszycie mnie dobrze – tam w tyle? Je¿eli
s³yszycie, podnieœcie swoje rêce – je¿eli s³yszycie mnie dobrze. To jest
dobre.
7
Pragnê teraz, ¿ebyœcie otworzyli razem ze mn¹ – mam tu
wypisanych kilka tekstów i niektóre miejsca Pisma Œwiêtego.
Otwórzcie wiêc razem ze mn¹ najpierw list do Rzymian; Rzymian 9.
rozdzia³. I pragniemy czytaæ do tej lekcji z Pisma Œwiêtego, najpierw
list do Rzymian 9, 11:
„Albowiem kiedy siê one jeszcze nie narodzi³y ani te¿ nie
uczyni³y nic dobrego lub z³ego – aby utrzyma³o siê w mocy
Bo¿e postanowienie wybrania,
Oparte nie na uczynkach, lecz na tym, który powo³uje –
powiedziano jej, ¿e starszy s³u¿yæ bêdzie m³odszemu,
Jak napisano: Jakuba umi³owa³em, a Ezawem wzgardzi³em”.
8
Niech Bóg doda Swoje b³ogos³awieñstwa do tego przeczytanego
miejsca Pisma Œwiêtego. A zatem, jako tekst, na którym pragnê
oprzeæ moj¹ lekcjê – pragnê to zaczerpn¹æ jako temat:
„S³uchanie,
rozpoznanie i dzia³anie na S³owie Bo¿ym”.
Mo¿e to powtórzê jeszcze
raz: „S³uchanie, rozpoznanie i nastêpnie dzia³anie na S³owie Bo¿ym”.
9
Otó¿, jesteœmy w pe³ni œwiadomi tego, my ludzie, którzy badamy
Pismo Œwiête we dnie i w nocy, i czytamy nasze gazety i s³uchamy
spikerów, podaj¹cych wiadomoœci, ¿e ten œwiat jest obecnie
opanowany przez dwie wielkie duchowe moce. A obydwie s¹
religijnymi mocami. I ja wierzê, ¿e te wielkie moce dojd¹ wkrótce do
naczelnej w³adzy. Obydwie te wielkie moce by³y reprezentowane w
tych dwóch synach Izaaka. Jak¿e, Bóg w Swej nieograniczonej
m¹droœci przewidzia³ dla nas wszystkie sprawy, abyœmy mogli na
podstawie nich poznaæ z ca³¹ pewnoœci¹, co le¿y przed nami. Uczyni³
4
MÓWIONE S£OWO
to tak jasnym, ¿e Bóg i Jego S³owo i przyroda i Jego wszechœwiat s¹
tak doskonale uporz¹dkowane razem, ¿e nawet grzesznik widzi, ¿e
coœ siê lada chwila stanie. Bóg to tak uporz¹dkowa³. Wszyscy s¹ wiêc
bez wymówki.
10
Widzimy teraz w tych dwóch synach, ¿e zanim siê oni w ogóle
urodzili, ju¿ walczyli miêdzy sob¹. Nawet chocia¿ mieli matkê
dziewicê – bo ona by³a dziewic¹ – piêkna Rebeka, która wysz³a za
m¹¿ za sprawiedliwe nasienie Bo¿ej obietnicy, za Izaaka; bowiem oni
byli oboje poœwiêceni, nape³nieni Duchem, wierz¹cy w Boga,
przeznaczeni do tego ma³¿eñstwa, w którym zostali po³¹czeni razem.
Bóg to przewidzia³. I jak mog³o coœ takiego urodziæ siê z jednej matki
– poczête z jednego ojca? Jeden by³ bardzo z³ym cz³owiekiem, a drugi
bardzo dobrym cz³owiekiem; i jak to, ¿e ten dobry cz³owiek wygl¹da³
na z³ego, a ten z³y wygl¹da³ na dobrego?
11
Otó¿, taki jest i zawsze by³, i zawsze bêdzie Bo¿y program. Bóg nie
mo¿e zmieniæ Swego programu. On czyni Swój program doskona³ym,
bo On jest czêœci¹ Niego.
12
W ogrodzie Eden grzech by³ tak piêkny, ¿e poci¹gn¹³ Ewê ze
sprawiedliwoœci do grzechu. A w tym samym ogrodzie, gdzie by³o
Drzewo ¯ycia, by³o równie¿ drzewo œmierci.
13
Dzisiaj znamy to jako prawo kontrastu. To znaczy: tam gdzie jest
dobro jest równie¿ z³o; tam gdzie jest coœ w³aœciwego, jest równie¿ coœ
niew³aœciwego. I my nie bêdziemy mogli nigdy, bez wzglêdu na to,
jakie jest nasze œrodowisko, nie bêdziemy mogli nigdy otrz¹œæ siê z
obecnoœci obojga. Poniewa¿ Pawe³ powiedzia³: „Kiedy chcê czyniæ
dobrze, z³o siê mnie trzyma”. Grzesznik nie mo¿e nigdy „otrz¹œæ siê”
z chrzeœcijanina, ani chrzeœcijanin „otrz¹œæ siê” z grzesznika. Zawsze
bêdzie œwiadek dobra i œwiadek z³a. I ty dokonujesz swego wyboru.
Musisz wiêc stan¹æ po jednej lub po drugiej stronie.
14
Lecz w tych dwóch synach – jest to dziwne, kiedy wiemy, ¿e
zanim siê oni urodzili, obaj z tego samego nasienia – z Izaaka, który
by³ obietnic¹. Nasza lekcja teraz bêdzie trochê d³u¿sza i pragnê to
dobrze podbudowaæ, abyœcie mogli dok³adnie zrozumieæ, o czym
mówiê. Wiêc ten pierwszy syn, Ezaw, który siê urodzi³ –
stwierdzamy, ¿e oni robili rwetes i zwalczali siê nie tylko w ³onie ich
matki, lecz oni wyszli z niej zmagaj¹c siê – Ezaw wyszed³, a Jakub
trzyma³ go za piêtê. I oni nadal walcz¹ miêdzy sob¹.
15
Jak to mo¿liwe? Jak mogli tacy wyjœæ z tych doskona³ych,
czystych, wybranych, œwiêtych, poœwiêconych – ojca i matki? Wiêc
aby to uzasadniæ – Bóg powo³uje na podstawie wybrania. Tak musi
byæ. Nie wa¿ne, jak dobrym by³ twój ojciec i twoja matka, jak mi³ymi
oni byli, jakimi byli twój ojciec i matka chrzeœcijanami, jest to ci¹gle
zale¿ne od ciebie, jako indywidualnego cz³owieka – od twego
stanowiska wzglêdem Boga. Ta lekcja naucza tego, ¿e oni obydwaj
S£UCHANIE, ROZPOZNANIE I DZIA£ANIE NA S£OWIE BO¯YM
5
jako dzieci – zrodzeni nawet z wybranych i powo³anych od Boga ojca
i matki, z kobiety dziewicy i œwiêtego mê¿czyzny, z których
potomstwa mia³ siê w koñcu wywodziæ Jezus Chrystus. On urodzi³ siê
jako jeden z umar³ych. On by³ doœwiadczany – jego ojciec przed nim.
I by³a dana obietnica, ¿e przez potomstwo Izaaka bêdzie zbawiony
ca³y œwiat. I z takiego w³aœnie mê¿a – jego krew by³a tak czysta, ¿e
Bóg nie pozwoli³ nawet Filistynom tkn¹æ tej matki, kiedy mu j¹ da³
Abraham. Bóg nawiedzi³ plag¹ dom tamtego króla i powiedzia³:
„Jesteœ tyle wart co umar³y” – zachowuj¹c tê krew czyst¹. A Rebeka,
sprawiedliwa, œwiêta – pos³ana od Boga i powo³ana przez Boga
matka. I z tego œwiêtego nasienia urodzi³ siê odszczepieniec oraz
wierz¹cy. Rozumiecie? Jest to wiêc zale¿ne od Bo¿ego powo³ania, od
Bo¿ego wyboru.
16
I zanim siê w ogóle urodzili, Bóg powiedzia³: „Jakuba mi³ujê, a
Ezawa nienawidzê” – zanim siê ktokolwiek z nich urodzi³. Wiêc jak
mamy siê czuæ? Jako ktoœ, do kogo Bóg przemówi³, i zaprosi³ ciê, abyœ
przyszed³ do Jego sto³u i do Jego Domu i by³ Jego synem wzglêdnie
jego córk¹ – nie ma nic tak wspania³ego, jak to.
17
Ci dwaj ch³opcy, je¿eli bêdziemy obserwowaæ ich naturê – jeden z
nich by³ duchowym cz³owiekiem; by³ to Jakub. A tym cielesnym
cz³owiekiem by³ Ezaw. Lecz oni byli obaj religijni. I to samo dzia³o siê
na przestrzeni wieków – ten cielesny i ten duchowy.
18
Ezaw reprezentowa³ ziemskiego cz³owieka – naturalnego,
maj¹cego sk³onnoœci religijne, lecz niezdolnego do podniesienia siê
ponad to. On nie mia³ zdolnoœci do tego. On tego nie potrafi³ uczyniæ.
Nie mia³ w sobie si³y, aby siê podnieœæ ponad rzeczy tego œwiata,
ponad to cielesne.
19
Lecz Jakub – dla niego by³o to po prostu ³atw¹ rzecz¹. Otó¿,
Jakub mia³ jeden cel, a mianowicie on pragn¹³ tego pierworodztwa,
nie wa¿ne, jak je otrzyma, tylko aby je otrzyma³.
20
I ten duch z tego jednego urodzenia jest ci¹gle reprezentowany na
œwiecie dzisiaj i dochodzi obecnie do punktu kulminacyjnego –
duchowy wierz¹cy i cielesny cz³owiek – cieleœnie wierz¹cy. Nikt nie
móg³by powiedzieæ, ¿e oni obaj nie byli religijni. Oni byli. Nie mo¿na
powiedzieæ, ¿e jeden z nich s³u¿y³ bo¿kowi, a drugi Bogu. Obaj byli
s³ugami Bo¿ymi.
21
Zwróæcie teraz œcis³¹ uwagê na to miejsce Pisma Œwiêtego
mówi¹ce o tym, poniewa¿ jestem pewien, ¿e to wam pomo¿e.
Rozumiecie? Otó¿, „Nie ka¿dy, który mówi: Panie, Panie wejdzie do
królestwa, tylko ten, który czyni wolê Mojego Ojca, który jest w
Niebiosach”.
22
Je¿eli zwrócicie uwagê, Jakub mia³ jedn¹ rzecz, której pragn¹³,
poniewa¿ wed³ug S³owa b³ogos³awieñstwa i dobre rzeczy by³y
[ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • korneliaa.opx.pl